poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Święta i po świętach :)

Wiosna, wiosna, wiosna! Święta, rodzina, sprzątanie. Jak poradzić sobie z tym wszystkim ? Szczerze nie mam pojęcia. Zastanówmy się jednak wspólnie nad sensem całej świątecznej gonitwy do doskonałości.
Drugi dzień świąt jest dniem wolnym, jednak nie dla wszystkich. Opracujmy jednak pewien sposób jak znaleźć chwile czasu dla nas samych, nie dla rodziny, po prostu dla nas. Mi strasznie brakuje prywatności w święta ciągle ktoś wchodzi do pokoju, nie mogę nawet spokojnie pisać, jednak jest na to pewien sposób, wymknijcie się na szybki spacer, czy to po mieście czy po ogrodzie może nawet wokół bloku mieszkalnego czy wokół domu :) Nie lubicie ruchu? Zamknijcie się w pokoju otwórzcie okno, włączcie ulubiona muzykę, nie słuchajcie innych, wsłuchajcie się w siebie.
Szybkim sposobem na relaks może być również nałożenie ciepłego kompresu na twarz nie zajmuje to wiele czasu, najważniejsza jest sama świadomość że zrobiłyśmy coś tylko dla nas.
Świętą oczywiście to okres który spędza się z rodzina. Więc zróbmy kawę i porozmawiajmy, uwaga nie musisz się zwierzać niekiedy ciotki są wielkimi plotkarami. Porozmawiajcie o neutralnych sprawach, chwila relaksu może przyjść bardzo szybko. Jednak święta to tez spotkania z przyjaciółkami, nie zapominajmy ze przyjaciółka jest dla nas jak rodzina, umówcie się na kawę może razem stworzycie mila atmosferę i zrelaksować się.
Wiem to wszystko wydaje się strasznie banalne, jednak nie ma nic gorszego jak zła atmosfera w święta. Więc wrzućmy na luz i żyjmy chwila :) jeśli masz brudno to daj sobie 5 minut nie myśl o tym, dopiero za chwile to posprzątaj. Są święta masz prawo myśleć o sobie! 





Już niebawem zbliżają się letnie romanse. Jednak jak poczuć się piękną kiedy ktoś kogo kochamy ma nas naprawdę gdzieś? Zróbmy coś co zaskoczy nasza miłość pokarzmy się z całkiem innej strony, ale nie złej strony z tej dobrej. Bądźmy sobą, flirtujmy z innymi. Niech zobaczy ze potrafimy. Jeśli nas nie doceniają, zmieniamy koncepcje, po co użerać się z kimś kto nas nie kocha. Żyjmy tą chwila, spotkajmy się z kimś innym, chociaż na chwile zapomnijmy o naszej miłości, czy zadziała? Nie wiem ale już niedługo mam zamiar to wypróbować z tym, ze ja po prostu próbuje dać sobie spokój. Wrzucę na luz i będę sobą, bo najgorsze co może być to bycie zdesperowana panna która jedyne czego właśnie potrzebuje to chłopka . Możemy tez żyć same i dobrze się bawić. Skoro oni mogą to dlaczego nie my :) tylko nie bądźmy za wielkimi samolubami, ewentualnie dopuśćmy kogoś do naszego serca kogoś kto zasługuje na to:) byle być szczęśliwą. Tego na tą chwile wam życzę, szczęścia moje drogie dużo szczęścia! :) 

Luśka

czwartek, 21 kwietnia 2011

Świeta :)

Witam was w ten przed świąteczny szał wypieków i pisanek :).
Już jutro od samego rana w naszych domach będą sie unosić zapachy pieczonych biszkoptów, kremów, warzyw i gotowanych jajek. Ja osobiście uwielbiam malować pisanki. Zawszy gdy byłam w wieku małej rozbrykanej dziewczynki czekałam tylko na dwie rzeczy żeby ubrać choinkę i malować jajka :). Pierwsze jajka malowałam pisakami lecz z wiekiem zarówno ja jak i mojej dekoracje się zmieniały. Obecnie maluje jajka woskiem. naprawdę polecam je bardzo! Niestety nie mam swoich zdjęć jak je przygotowuje ale postaram się wam to objaśnić :). Więc zaczynajmy:)

Aby wykonać takie jajka należy mieć:
- wosk
-ołówek bądź kredke
- szpilke
- farbki
-I oczywiście jajka
Jako pierwsze bierzemy jakiś stary kubek w którym na małym ogniu roztapiamy wosk. Musi być on dobrze rozgrzany aby nie tworzyły sie grudki. Abyśmy mogli zacząć zdobić nasze jajka musimy jeszcze w kredke wcisnąć szpilkę, tak by grubszą część szpilki można było moczyć w wosku.
ma to wyglądać mniej więcej tak

Gdy nasze jajka są już ugotowane i ostudzone a farbki są rozrobione w wodze z octem bierzemy się za zdobienie pisanek. 

Bierzemy jajko i kredkę ze szpilką, szpilkę moczymy w rozgrzanym wosku (wosk powinien ciągle stać na gazie) przykładamy ją do jajka i sprawnym ruchem kreślimy kształt no nawiasu lub np stawiamy kropkę, tak zdobimy całe jajko. Gdy jajko jest juz ozdobione wkładamy je do farbki i oto nasz efekt:



Także życzę wam miłych świąt, mokrego dyngusa i wesołego jajka :)!

środa, 13 kwietnia 2011

Odrzucenie


Witam wszystkich czytelników bardzo serdecznie :) Jak wam mijają ostatnie dni? Mam nadzieję, ze odrobinę lepiej niż mi :) Zapewne temat tekstu wydaje się nie na miejscu kiedy idzie wiosna zaczynają się wiosenne miłości itp. Jednak bądźmy świadome tego, ze cale nasze życie nie jest różowe. Niektórzy właśnie w tej chwili przezywają najgorsze chwile w swoim życiu inni bardziej szczęśliwe. Jednak z góry mówię nie ma co się poddawać jeśli jest źle! Już widzę jak patrzycie na to co napisałam z „entuzjazmem”, pomyśleć można że nic nie rozumiem, ale zaskoczę Was. Moje życie nie jest różowe.
Czujecie to odrzucenie? Ja czuje je ze zdwojoną siła, bo jak to jest, polubisz kogoś po czym ten ktoś Cie unika jak ognia. Co jest w takim razie nie tak z Tobą? Ha, a może z tym kimś jest coś nie tak! Ktoś ci mówi nie będę z Tobą jesteś gruba brzydka itp., nie mówi tego wprost, ale tak to odbierasz. Jednak, halo! Pomyślcie czy ktoś kto tak mówi czasem nie ma ze sobą problemu? Dlaczego ktoś ma mówić Wam jak macie żyć, dlaczego ktoś może Wami pomiatać przy czym czujecie się jak śmiecie, czujecie się samotni i ogólnie jak ściery którymi właśnie umyto podłogę. Dlaczego oni tak się nie czują? Tu jest duża uwaga, dlaczego oni tak, mówią tak robią? Ano właśnie jest wiele powodów są niedowartościowani, równie samotni jak My, tez czują się źle i myślą, ze jak trochę nami pozamiatają będzie im lepiej tymczasem to pomaga tylko na chwilę! Ale wracając do tematu. Jak się uwolnić ? Jak poczuć się KIMŚ ? Jest wiele sposobów, można się dowartościować, zjeść dobra kolacje, napić się wina czy pójść do fryzjera, kosmetyczki, kupić jakiś ciuszek. Tylko to pomaga równie chwilowo jak wyżywanie się na innych. Zmieńmy coś w sobie, może po prostu bądźmy sobą, stawmy czoła temu co się wokół nas dzieje. Podnieśmy głowę do góry i idźmy do przodu ale już bez tych którzy nami poniewierają. Wypłaczmy się, ale nie popadajmy w totalną rozpacz. Jesteśmy piękne? Oczywiście! Nie ważny w tej chwili jest nasz duży brzuch, grube nogi, odstające uszy! Jesteśmy piękne wewnętrznie, a nasze ciało tylko dopełnia ta gamę zachwytu. Bo można siebie pokochać tylko odrobina wiary i będzie dobrze. Może jakiś mały wypad z przyjaciółkami? To jest to, nie będą Tobą poniewierać inni, nie daj się pokaż, że jesteś silna! Przemyśl to wszystko i głowa do góry :) Pamiętajcie każda z Was jest wyjątkowa, nic tego nie zmieni nawet to okropne odrzucenie które teraz czujecie, które czuje ja. Żyjmy jak inni wiosna szczęściem w samotności, a może znajdzie się ktoś kto nareszcie nas doceni :) Tego wszystkim szczerze życzę :)
„Odrzucenie przez bliskich może być jak czas narodzin, który zmusza do samodzielnego chodzenia po ziemi.”  
Więc rodźmy się na nowo i podbijmy świat :)

                                                                             Luśka

czwartek, 7 kwietnia 2011

Zdobycze

Można powiedzieć że Tulipany odwzorcowują mój dzisiejszy nastrój :)!
Pogoda była piękna, ciepło ale teraz niestety wieje, wieje i jeszcze raz wieje :(.


W sobotę wybieram się na 18 do K. (<3) jeszcze nie mam skompletowanego stroju, ale gdy tylko będę miała już wszystko dopięte na ostatni guzik pokaże wam co i jak, jeśli chcecie oczywiście.



A teraz pokaże wam swoje ostatnie zakupy, może nic efektownego ale mój gust jest taki jaki jest :)

 10cm, kocham!
 zakupione na Allegro. Uwielbiam te okulary!
 Jeszcze nie miałam okazji nigdzie go założyć ale myśle że już niedługo będzie miał on swoje wejście :)
 element koronki
zakupiony w House.


Z czasem może uda mi się pokazać wiecej mojej garderoby a niedługo może pierwszy outfit. 

Żeby jutro był bardzo bardzo słoneczny dzień! Miłego dnia :)